Znienawidzony i amerykański dzień. Nie trawi go większość ludzi, bo przecież mamy swoje takie romantyczne święto. Jednak najbardziej przeszkadza ludziom to, że jest amerykańskie! Ameryka tło złooo i dlatego 99% Polaków, nie potrafi sklecić zdania tylko i wyłącznie po polsku, bo jak się doda coś po angielsku, to jest more fun. Nie mówiąc już o tym, że mój book challenge jest bardziej cool, no i kiedy ja coś must have, to naprawdę muszę to mieć do kwadratu... tam kwadratu - do potęgi nieskończoność! Zapraszam na walentynkowe propozycje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzyka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 lutego 2016
środa, 10 lutego 2016
• Podziękowania, propozycje i Kryminalny Klub Książki.
Na zdjęciu widzicie mojego bohatera, który sprawił, że mój blog wydaje się zajebisty. To On sprawił, że mam najbardziej fantastyczny baner w całej Galaktyce! Ale w dzisiejszym wpisie nie tylko będę się chwalić. Dostaniecie propozycje i coś do obejrzenia i posłuchania.
poniedziałek, 30 listopada 2015
• Wpis o niczym. Głaskanie nadchodzi!
piątek, 11 września 2015
niedziela, 28 czerwca 2015
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
• Zakochałam się bez pamięci.
Dzięki jednej osobie (Dariusz Meizel), dowiedziałam się, że zespół U2 wydał nowy album. Nowy, nie nowy, bo w 09-09-2014 r. Nie śledzę poczynań tego zespołu, lubię ich, ale tak po prawdzie tylko nieliczne piosenki tego zespołu. Dopiero album "All That You Cant Leave Behind" pokochałam niemal w całości. Rzadko się zdarza, że jestem pod wrażeniem wszystkich utworów na jednej płycie i nie ważne czy to Queen czy Korn. Zawsze znajdzie się jakiś utwór, bądź kilka, które mi nie podpasują. Jednak album "Songs of Innocence" pokochałam w całości.
sobota, 4 kwietnia 2015
środa, 1 kwietnia 2015
niedziela, 1 marca 2015
• Muzyka z lutego
Wytrzymałabym jakby odcięto mnie od książek, wytrzymałabym jakby odcięto mnie od filmów i seriali, wytrzymałabym jakby zabrali mi gry. Zabierzcie mi muzykę, a przyznam się do wszystkiego, nawet do zamachu w Smoleńsku i do WTC. Bez muzyki nie wyobrażam sobie życia. W styczniu pokazałam niektóre kawałki, które dość często mi towarzyszyły. Przez niektóre uaktywniła mi się obora lub niektóre były oborą samą w sobie. Co tym razem?
sobota, 14 lutego 2015
• Walentynki
Nie mam nic przeciwko Walentynkom. Wręcz przeciwnie, bardzo je lubię! Ogólnie lubię różne święta. Nie wiem co jest bardziej wieśniackie i przerażające - ludzie na ulicy sprawdzający stan swoich migdałków w podzięce za prezent czy ludzie mówiący: walę walentynki, okazuję miłość swojej cudownej połówce każdego dnia w roku. Święta są po to, żeby je świętować i nie widzę nic w tym złego. Poważnie! No i co z tego, ze hamerykańskie święto?! W każdym razie w szale szaleńczego walentynkowego szaleństwa, postanowiłam zaszaleć i obdarować Was piosenkami. Nie będę tu proponować utworów, które i Wam przychodzą do głowy, np. only you, dance me to the end of love, iris, umówiłem się z nią na dziewiątą, zawsze tam gdzie ty... Będą to piosenki związane w jakimś stopniu z miłością, zupełnie zapomniane w tym miłosnym dniu. Jako, że prywatność nie istnieje, to oświadczam, że część z tych utworów wybierała babeczka z Cynamonowego Kącika!
NIECH ŻYJĄ WALENTYNKI!
Miłości moje internetowe, dla Was ode mnie. Szczęśliwych walentynek :D
czwartek, 5 lutego 2015
• Muzyka ze stycznia
Obora –
zjawisko, które mi towarzyszy od cholernego… od zawsze. Obora to coś, co
wychodzi w najmniej odpowiednim momencie, bądź wychodzi kiedy wyjść nie powinno
(interpretujcie to jak chcecie). Obora jest czymś, co dotyka każdej dziedziny
mojego życia. Książkową oborę już znacie, czas na muzyczną oborę.
czwartek, 4 grudnia 2014
• Klaszczecie w dłonie?
Skąd ten tytuł? Ano zbierałam się od niedawna, żeby popełnić wpis o najfajniejszych piosenkach z bajek. Tak przypominając sobie wszystkie "śpiewane" bajki, przyszły mi do głowy te "nieśpiewane", aż dotarłam do "nie-bajki", za to w bardzo bajkowym klimacie.
niedziela, 21 września 2014
• Wpis numer 100
Setny post
trza uczcić, a że nie wiem jak, więc odstawię prywatę :D Będzie to zestawienie (łącznie sto pozycji),
które mnie nawiedza w różny sposób:
- Najczęściej do niego wracam,
- Urzekły mnie
- Najbardziej lubię
- Prześladuje mnie itd.
- Podkreślam, że kolejność jest przypadkowa!
piątek, 29 sierpnia 2014
• Klasyczne kity czy też kity klasyki. Muzyka, z którą dorastałam.
Na fejsbukowej stronie bloga Tramwaj nr 4, pojawiła się piosenka, która wywołała lawinę wspomnień. Jak tytuł
owej wspominajki rzecze, nie znajdziecie tu Aetosmith, Ramonesów itd. Nie
będzie też Sinatry, White’a itp. Antokwiaka i Jeżeowskiej na próżno tu szukać…
Znajdzie się tu coś, co skutecznie odciągnęło mnie od książki. Nie żałuję, bo
morda uśmiechała mi się od ucha do ucha! Jak ktoś jest w moim wieku, to zapewne
pamięta wszystkie utwory, bo pomimo, iż niektóre są starsze ode mnie, to i za "moich czasów" królowały :D Oczywiście, to nie wszystkie piosenki jakie nam przyszły do głowy! Czasu by nam zabrakło, a z rana do roboty trzeba było iść (owa lawina wydarzyła się między jednym a drugim dniem roboczym). Także przed Wami mizerna część muzyki, która towarzyszyła mi podczas dorastania :P
ZAPRASZAM DO SŁUCHANIA
czwartek, 19 czerwca 2014
• VNV Nation - Illusion
Każdy
z nas ma piosenkę, która sprawiła, że przestaliśmy robić coś, w trakcie czego
byliśmy i po prostu słuchaliśmy. Bardzo rzadko porusza mnie coś do głębi, ponieważ
dzisiaj ciężko o naprawdę dobry i mocny tekst. Nie będę się rozpisywać o tym,
że dzisiejsza muzyka to tylko tyłki i cycki na wierzchu, bo to kompletna
bzdura. Nie zamierzam pisać, że dzisiejsza muzyka jest płytka i bezbarwna, bo
to byłoby wierutne kłamstwo. Ale ostatnim utworem, który tak mną zawładnął był From
Can To Can't (Corey Taylor). Wiem, że „Illusion” nie jest nowym utworem, ale ma
dopiero 7 lat :D No cóż lepiej później niż wcale – ja usłyszałam ją
18-06-2014r. Zachęcam do zapoznania się z piosenką:
Subskrybuj:
Posty (Atom)










