Czytam dużo książek, naprawdę dużo, ale za pewne pozycje brać się nie
zamierzam. Atosa, Portosa i Aramisa
przedstawiła mi telewizja, zanim nauczyłam się czytać. Później pomimo, że
czytanie nie sprawiało mi problemów, po książkę nie sięgnęłam i raczej nie sięgnę.
Lubię jak film różni się od książki, nawet tej, którą kocham miłością wielką. Dzięki
temu przeżywam przygody na nowo. W kinie na „Trzech muszkieterach” byłam 5
razy. Co zrobić, uwielbiam muszkieterów, a zabawa była tam przednia. Nie był to
film wysokich lotów, ale ta wersja bohaterów Aleksandra Dumas dostarczył mi
dużo rozrywki. Dowiedziawszy się, że BBC One zamierza wyemitować „muszkieterowy”
serial, ogarnęła mnie radość. Biorąc pod uwagę temat i stacje, spodziewałam się
fajerwerków w moim brzuchu. Fajerwerków nie było, ale jakieś tam motyle
przyleciały.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Musketeers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Musketeers. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 stycznia 2014
sobota, 4 stycznia 2014
• 2014 seriale, na które czekam.
Jeżeli ktoś twierdzi, że filmy i seriale to gówno, bo książki są lepsze – to wiem, że mam do czynienie albo z hipokryzją albo z kretynizmem. Mam nadzieję, że przynajmniej te ludki są słowne i nie słuchają muzyki, tylko czytają nuty. Jestem z osób, które nie lubią ani czytać ani oglądać tzw. wyciskaczy łez. Dlaczego? Dam przykład z produkcji ekranowych, bo w końcu o tym jest temat. A.I. Sztuczna inteligencja, Zielona mila, Leon zawodowiec itp. Genialne filmy, ale czy na tym ma polegać mój wypoczynek? Mam płakać za każdym razem jak opowiadam o czym jest film? Oooj nie, ja w takie rzeczy się nie bawię. Jak odpoczywam to książka jak i film czy serial ma sprawić mi przyjemność, a nie pogłębić doła w nowych dziedzinach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
