Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie autorskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie autorskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 marca 2019

• Trzecie, Prawdziwe, a także Praktyczne spotkanie z Martą Kisiel!


 
SPOTKANIA AUTORSKIE TO FAJNA RZECZ!

Spotkania autorskie są bardzo potrzebne osobom, które lubią czytać książki. Może o tym nie wiedzą, ale tak właśnie jest, pomimo, że niektórzy uważają inaczej.

poniedziałek, 18 maja 2015

• Spotkanie autorskie - Martyna Raduchowska


W sobotę 16-05-2015 r. w Skajłokerze (Sky Tower) odbyło się w księgarni Beta spotkanie autorskie z Martyną Raduchowską. Nie przeczytałam żadnej książki kobieciny, ponieważ za późno się o babeczce dowiedziałam. Tak samo było z ałtorką (tak ma być!) Martą Kisiel. Jak dowiedziałam się o istnieniu obu pań, tak kuźwa dostanie ich książek... no szybciej facet zrozumie kobietę, niż dostanie się pewne książki ich autorstwa. Także "Szamanka" jest wręcz nieosiągalna (no chyba, że jakaś zniszczona wersja na jakiejś aukcji), za "Demona luster" się nie wezmę, bo to druga część "Szamanki", a trzecia książka Martyny "Czarne światła", miała premierę w dniu spotkania. Także, poszłam na spotkanie jak ten łosiu. Ostatnią książkę Raduchowskiej i tak miałam kupić, także polazłam tam, żeby od razu coś mi na moim egzemplarzu nagryzmoliła... no i przy okazji posłuchać "co tam jak tam, aaaa daj spokój" czyli w jednym zdaniu: co tam autorka ma do powiedzenia.

sobota, 13 września 2014

• Drugie, Prawdziwe, a także Praktyczne spotkanie z Martą Kisiel!


Spotkania autorskie są fajne, tzn. byłam na całym jednym (acz podwójnym!) i było bardzo fajnie. Natomiast spotkania ałtorskie są dość stresujące… dla mnie. Jak to kolega stwierdził, mam perlisty śmiech, także na takich spotkaniach usilnie się skupiam, żeby owym śmiechem nie wybuchnąć. Dwa razy w teatrze nie wytrzymałam i śmiałam się tak perliście… co za wstyd! Na całe szczęście wrocławscy aktorzy (i nie tylko) to bardzo mili ludzie. Przy pierwszym spotkaniu miałam „stresa” niemiłosiernego, bo wiedziałam, że śmiać się nie będę (stres i te sprawy), ale ta wszechobecnie łażąca za mną obora. Nie, nie śmierdzę (tzn. taką mam nadzieję), ale zawsze sobie obory narobię. Tak przy pierwszym spotkaniu, uśmiechałam się nie wiadomo dlaczego i po co. Ałtorka do mnie mówiła, a ja przytakiwałam (co najmniej w rytmie piosenki Kris Kross „Jump”) i suszyłam zęby. Często można taką reakcję zaobserwować oglądając wiadomości, często jakaś pani dziennikarz, z amerykańskim uśmiechem na twarzy mówi: 


Zginęło 365 osób, w tym 117. dzieci. Samolot spadł na pola, jednak zboże się całe zapaliło i ogień doszedł do lasu. Aktualnie leśne zwierzęta spierniczają, bo jest tam bardzo gorąco. Jak na razie spłonęło 300 hektarów lasów.Liczba ofiar śmiertelnych ciągle rośnie.

Tym razem stres był mniejszy, więc do uczepionej do mej nogi obory, doszła obawa „nie ryknij śmiechem”. Jestem dzielna! Śmiechu nie było (chociaż musiałam panować nad sobą dość często), było tylko kulturalne hihihi, huhuhu, hohoho, hehehe, hyhyhy… żadnego BUAHAHAHA (na marginesie, kto się śmieje z literką b?). Był jednak moment, w którym chciałam wskoczyć na scenę i złapać Ałtorkę za fraki pytając grzecznie: ALE KURWA JAK TO?! Cóż takiego zostało powiedziane? Marta Kisiel-Małecka nie lubi się z postaciami Zombie Greya i szuka ciasteczek, żeby je polubić… także ZB, został schowany do szuflady. Dożywocie 2, powstanie, ale kiedy? Uwaga… nie wiadomo kiedy, bo ałtorka to se okna umyje, to sufit pomaluje, a to rury wymieni, piwnicę udekoruje… OK, każdy z nas najpierw wysprząta chatę jakby sam papież miał na święta przyjechać, zanim się weźmie do roboty, no ale na miłość mą do Szczęsnego, jedno zdanie na tydzień?! To jest zgroza, mord i dyskryminacja obcokrajowców w świetle polskiego prawa konstytucyjnego!! Jednak Marta obiecała, że będzie Zombie Grey, Dożywocie 2 i Miciu (podobno jest mu najbliżej wyjścia na świat). Ludki przybyły na spotkanie dość licznie, prowadzący sprawnie prowadził spotkanie, nawet padały pytania ze strony publiczności (nooo znaleźli się odważni!). Także spotkanie było trochę smutne, ale bardzo udane. Jakby było kolejne, to wysyłajcie mi książki do podpisu, bo przy takich ruchach pisarskich, mogę się nie doczekać kolejnej do zabazgrolenia, a na spotkanie chętnie bym poszła… znowu :D


sobota, 12 lipca 2014

• Spotkanie z autorami - Katarzyna Berenika Miszczuk oraz Przemek Angerman.


Dzisiaj odbyło się spotkanie z autorami we wrocławskim Empiku. Gośćmi byli Katarzyna Berenika Miszczuk oraz Przemek Angerman. Było ono poczwórnie dla mnie miłe:
- rozmowa z autorami
- autografy
- Pani Miszczuk powiedziała mi coś, co poruszyło moje serce, ale nie wiem czy mogę mówić, więc na wszelki wypadek nie powiem :D
- poznałam na żywo pannice Maję. Co najlepsze obie wyszłyśmy z tego żywe i na dodatek bez szwanku!

sobota, 29 marca 2014

• Pierwsze, Prawdziwe, a także Praktyczne spotkanie z Martą Kisiel!


Na wstępie pragnę zaznaczyć, iż wiem jak piszę się słowo autorka i autorski.  


Nie mam zielonego pojęcia jak robi się sprawozdanie ze spotkania ałtorskiego. Dlatego jeżeli kogoś tym skrzywdzę, to wierzcie mi – robię to w niewiedzy. Akapit poniżej kto chce może sobie spokojnie odpuścić, bo to moje odczucia co do samego pójścia na spotkanie ałtorskie. Kolejne akapity możecie już spokojnie czytać :)