Nie mogąc się doczekać kolejnych przygód Wiktorii, od razu wzięłam się za tom III "ja, potępiona". Dostałam w twarz dwoma odczuciami: zachwytu i rezygnacji. Tym razem nie od (powiedzmy) 8 strony akcja wchodziła na pełne obroty, tylko od pierwszej. Byłam zachwycona. Biorąc pod uwagę, jakie tempo było narzucone w poprzednich częściach, bałam się, że tym razem nie dam rady i umrę z nadmiaru adrenaliny. Skoro ruszyliśmy z kopyta od samego początku, to co będzie dalej? Do tego jeszcze wspaniałe wieści zawitały już w pierwszym zdaniu książki. Czyż nie zapowiada się orgastycznie? No, było nieziemsko... ale stała się rzecz straszna. Beleth ZNOWU postanawia wyeliminować Piotra. To już jest nudne. Dlaczego nie spróbować innej metody? Na dodatek okazuje się, że Piotr nie zniknie z opowieści i zrobi wielkie "I'll be back". Obawiałam się, że powróci jeszcze Monika, brat Wiktorii i jej rodzice. Moje serce zaczęło krwawić. Jednak postanowiłam nie załamywać się. Skoro przez dwie części miałam świetną zabawę, to czemuż by teraz miała nastąpić zmiana? Przecież zawsze można liczyć na Azazela, Śmierć, Lucjana...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postać - Wiktoria Biankowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postać - Wiktoria Biankowska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 sierpnia 2013
czwartek, 1 sierpnia 2013
• "Ja, anielica" Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk (tom 2)
Po
przeczytaniu "ja, diablica" (pierwsza część trylogii) od razu
sięgnęłam po drugi tom. Pomimo denerwujących kilku rzeczy, zauroczył mnie
świat, jaki wykreowała autorka. Już nie czytałam co chwilę o
"Piotrusiu" tylko o Piotrku. Jednak szczęście trochę opada, kiedy na
celowniku znajdują się żywe istoty, czyli ludzie.
środa, 31 lipca 2013
• "Ja, diablica" Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk (tom 1)
To moje pierwsze spotkanie z taką literaturą napisaną przez polskiego autora. Czy udane? Początek był niezbyt przychylny.... wizualnie. Okładka pierwsza klasa, dziewczyna grzechu warta i to nie ulega żadnym wątpliwościom. Opis książki: "(...)Po zakwaterowaniu w przydzielonej rezydencji w Los Diablos..." brzmi diabelnie tragicznie. Dochodzimy do najgorszego wizualnego minusa. Ktoś kto zaakceptował taki rozmiar czcionki i odstępy miedzy wierszami powinien smażyć się w piekle i to nie przez 66 lat a przez 666 lat do 666 potęgi. Co mnie skusiło do zakupu przygód Wiktorii? Promocja! Jestem babą z krwi i kości. Widzę promocję i to na książki, to przestaję racjonalnie myśleć. Kup 3 zapłać za 2 i co miałam powiedzieć do tej promocji: nie dziękuje, nie skorzystam?! Albo może: nie, nie opłaca się mi wziąć trzech tomów w cenie dwóch, skoro dopiero od ponad roku mam je w zakładce "chcę przeczytać". Bądźmy rozsądni, zrobiłam interes życia i podpisałam pakt z diabłem. Znacie te powiedzenia: żyje się raz, kto nie ryzykuje ten nic nie traci i takie tam. Więc pal diabli czcionkę, odstępy i Los Diablos. Zasiadłam do czytania, a klimat stworzył się sam. 38stopni, zero wiatru. Miałam prywatne piekło w swoim pokoju w blokowisku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


