Gra ma już
rok, jednak ja ją przeszłam dosłownie przed chwilą. Co najgorsze, grę mam od
roku na półce, a ja ją przed chwilą zainstalowałam. Głupia ja, niedobra ja i
ogólnie: co ja sobie myślałam. Gra jest fantastyczna i… no FANTASTYCZNA!
Pamiętam te wszystkie lamenty fanów nad nową wersją gry. Nie dość, że nie mają
jej robić Japońce, to jeszcze Dante ma być emo chłoptasiem. Mnie to rybka była
od początku, bo swoją przygodę zaczęłam z Devil May Cry 4 i pokochałam „raczej”
Nero niż Dantego, choć me serce biło szybciej za każdym razem, im dłużej grałam
tą drugą postacią. No cóż, nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna i za
każdym razem staram się obalać tę teorię jak tylko usłyszę: aż tak nienormalna
nie jesteś. Także cały świat: DANTE, DANTE, DANTE, a ja cichutko w duchu: Nero,
Nero, Nero. Wracając do tematu, gdyby nie to, że jestem arcyleniem
arcyśmierdzącym, to poszukałabym tych wszystkich płaczów, ubolewań, wulgaryzmów
skierowanych do twórców gry, następnie bym odwiedziła twórców owych lamentów i zapytała:
i co, głupio
ci teraz? Jak bardzo uważasz, że jesteś żałosnym, małym, nic nie znaczącym i
głupim ludzikiem?!
