Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 maja 2018

• Ostatni Jedi w materiałach dodatkowych.



Jestem po obejrzeniu "płyty bonusowej” z filmu „Ostatni Jedi” i powiem Wam, że jestem w szoku. Niestety niezbyt pozytywnym.

piątek, 18 listopada 2016

• Figurki i pocztówki


Ten wpis będzie o szczęściu, sprzedanych organach wewnętrznych - ewentualnie o pożyczeniu kasy dając pod zastaw kaktusy/brata, oraz o pięknych pocztówkach.

piątek, 18 grudnia 2015

• Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy.



 
Byłam, widziałam i się zakochałam.
Będzie to krótka recenzja, przynajmniej mam taką nadzieję, bo nie chciałabym Wam swoim pisaniem obrzydzić filmu. Bez zdradzania szczegółów, bez emocji, bez niepotrzebnych zachwytów. Jako, że kompletnie nie znam się na filmie, to wybaczcie, że nie znajdziecie tu (zresztą jak zawsze) ani trudnych słów ani profesjonalnych nazw… tym bardziej nie dziwcie się, że coś co jest ujęciem, będę pisać jak o zdjęciach :)

poniedziałek, 30 listopada 2015

• Wpis o niczym. Głaskanie nadchodzi!




Okazało się, że przeszłam metamorfozę… ewolucja mnie dotknęła. Zostałam emu, małżem albo foką… cholera wie czym. Doszły mnie słuchy, a raczej widy, że jak coś napiszę, to będę dotąd głaskana, aż mi się nie znudzi.
Oto jestem!

wtorek, 29 kwietnia 2014

Harry Potter VS Star Wars



Właśnie dlatego powinno się przytwierdzać meble do ścian. W razie jakby Potterowi na mózg coś siadło, wiesz, że Twoje meble zostaną na swoim miejscu! Bo nie zawsze z pomocą przyjdzie Ci zwichnięty na umyśle Sith...

poniedziałek, 3 lutego 2014

• Star Wars i buty dla Pań

Niektóre z tych cudeniek chętnie zobaczyłabym w swojej szafie... nawet baaardzo chętnie :D Czy bym w nich chodziła? Cholera wie!


czwartek, 2 stycznia 2014

• Serial, na który czekam: "Star Wars Rebels"



Jesienią 2014 roku na ekrany telewizorów ma trafić nowe dziecko z rodziny "Star Wars" w wersji animowanej. Dorośli fani zapewne mocno się denerwują, bo skoro serial ma być emitowany na Disney XD, oznacza to, że będzie to produkcja dla dzieci, ale nie tych najmłodszych (zawsze to jakiś plus).


sobota, 28 grudnia 2013

• Za co pokochałam Gwiezdne wojny i dlaczego kocham je nadal.




A long time ago in a galaxy far, far away... tak rozpoczęła się moja przygoda w świecie pełnym magii i tajemnicy. W wieku ośmiu lat, dopadnięta przez… chorobę, wtedy jakże dla mnie straszliwą… grypę, leżałam w łóżku kiedy to przyszedł tato z pracy i powiedział: „Nie wiem czy ci się spodoba, ale takiego filmu nigdy nie widziałaś i będzie to najlepsza przygoda jaką oglądałaś”. Cóż, nie powiem, żebym nie była zawiedziona (bo chciałam film o takim misiu w zielonym kapeluszu) ale co tam… w końcu bezkarnie mogłam siedzieć przed telewizorem :D Czarne tło niebieskie napisy i głos Pana Tomasza Kanpik: „Dawno, dawno temu w odległej galaktyce. Gwiezdne Wojny”. To było jak piorun z jasnego nieba! Myślałam, że zobaczę film dokumentalny o wojnach z innej galaktyki! Pierwsze ujęcie… kilka chwil później - szturmowcy… strzelanina… VADER! Tyle się działo, a to dopiero początek. Film pochłonął mnie do reszty. Byłam nim tak zafascynowana, że obejrzałam go 2 razy w ciągu jednego dnia i trzeci raz jak się obudziłam na drugi dzień, przed oddaniem go do wypożyczalni. Tato przyszedł z pracy oznajmił ku wielkiej radości mamy, że idzie oddać film. W głowie ciągle przypominałam sobie fragmenty filmu. „Powrót taty” był cudowny!  Okazało się, że jest tego więcej! Rozpisywać się nie będę, bo to nie ma sensu. Każdy kto widział starą trylogię ma wyrobione na ich temat zdanie jak i związane z nią wspomnienia. Za każdym razem jak chorowałam, to oglądałam „Gwiezdne Wojny” i za każdym razem odkrywałam w nich coś nowego, albo coś czego nie rozumiałam stawało się jasne. Nie wiem co te filmy mają w sobie, że przyciągają do siebie ludzi w każdym wieku. Może ukazanie tak zaawansowanej technologii w odległej galaktyce i na dodatek nie w przyszłości a w przeszłości? Może dlatego, że jest to jeden z nielicznych filmów, gdzie pokazana jest przyszłość (przyszłość pod względem naszej ziemskiej technologii) w sposób… tak barwny, gdzie ludzie nie mieszkają w barakach, nie mają na sobie brudnych ubrań, sami nie chodzą jak bezdomni, a świat to nie zgliszcza? Może pokazanie tylu istot? Może miecze świetlne, Moc… nie wiadomo! Jedno jest pewne „Gwiezdne wojny” to film magiczny. Zabrzmi to strasznie, ale za moich czasów nie było tylu zabawek co teraz. Nie można było kupić sobie stroju czy broni ze świata „Gwiezdnych wojen”, nie było piórników, plecaków, naszywek, plakatów… jak fan chciał mieć plecak w „Gwiezdne wojny”, to ku wielkiej radości rodziców, musiał go sobie sam pomalować :D Jak dziś patrzę na te wszystkie rzeczy to naprawdę żałuję, że nie urodziłam się np. wczoraj.

sobota, 21 grudnia 2013

• Gwiezdne wojny: Wojny Klonów (2003-2005)

"Star Wars: Clone Wars" to serial, który emanuje przepychem. Oglądając tę produkcję, nie można się nudzić. Młodsi widzowie zobaczą wartką akcję, starsi powrócą wspomnieniami do wspaniałych czasów, kiedy to beztrosko wcielali się w postaci widziane na ekranie. Komu może się serial nie podobać? Osobom, które nie mają wyobraźni, które maja 10 lat i twierdzą, że są za starzy na oglądanie bajek i starszym widzom, którzy nie rozumieją, bądź nie znają Piotrusia Pana (tym ostatnim osobom z całego serca współczuję).