Zawiodłam
się i nie zawiodłam. Jakiś czas temu trafiłam na fragment „Kusiciela”,
którego autorem jest A.J. Gabryel. Wydawnictwo Filia pokazała ten oto
link:
także kto chce niech czyta (ciągle nie
mogę przeboleć tych czereśni). Od słowa do słowa okazało się, że
koleżanka z pokoju w pracy ma część pierwszą, ja kupiłam część drugą
(jak to mówią: nic w przyrodzie nie ginie i w życiu nie ma nic za
darmo). Trochę mnie zdziwiło, że moja własna, prywatna i jedyna
współlokatorka pracowa - nie dość, że posiada książkę, to jeszcze mi ją
poleca. Myślałam, że ma gorączkę, może nawet przywaliła w coś głową, ale
mówiła składnie, rzeczowo i wydawała się pewna tego co do mnie mówi.
Stwierdziłam, dobra, swoje wiem i nie ze mną te numery.
