Oto przed Państwem postać piękna, zgrabna, z charakterem, poczuciem humoru,
silna, mądra i inteligentna. Rudowłosa i wysoka kobieta - Dora Wilk . W naszym
świecie jest wspaniałą policjantką, w świecie alternatywnym, wiedźmą. Brzmi
znajomo? Przynajmniej ta część z urodą? No co człowiek może zrobić. Nastała
era, gdzie wszędzie czytamy o tym, że ci dobrzy są boscy, a ci źli brzydcy. To
nie koniec dyskryminacji tych co stoją po ciemnej stronie. Jedyną słuszną
muzyką jest rock, każdy inny rodzaj muzyki to popelina.
Rzadko kiedy mamy do czynienia z faktem, że dwa światy nie współgrają.
Zazwyczaj zostaje nam to przedstawione tak: czas się ocknąć słonko. Wśród nas
żyją wampiry, wilkołaki…itd. Tutaj aby przejść do innego wymiary musi dosłownie
przejść. Owszem, istoty nadprzyrodzone mogą żyć w realnym świecie, jednak muszą
ukrywać swoją naturę poprzez uaktywnienia swoich osłon. Zacznę od minusów, aby
zakończyć pozytywnym wrażeniem lektury.
Nie przypadło mi do gustu sposób nakreślenia postaci. Wszyscy „fajni” są
piękni i cudowni, natomiast ci, którzy nie przepadają za główną bohaterką - są
niscy, szpetni i w większości przypadków to bezmózgowcy. Trochę zakrawa pod
rasizm. Do tego (na szczęście pojawiły się tylko kilka razy) przepastne opisy
Torunia. Toruń jaki jest każdy widzi, jak nie, niech zajrzy na… wiecie gdzie.
Liczne opisy domów, trawników, okien jak i stany dróg, doprowadzają do opadania
powiek. Do tego dochodzą jeszcze częste i sztywne rozmowy między postaciami.
Nie wiem, ale nie składamy sobie z przyjaciółmi, prawie non stop, niemoralnych
propozycji i nie ślinimy się do siebie. Pójdźmy dalej, nawet jeżeli ktoś się
nam podoba ale wiemy, że nic z tego nie będzie (nie ważne dlaczego), to po dość
krótkim czasie, dana osoba przestaje być bożyszczem uroku osobistego jak i
wyglądu. Także dość przeszkadza w czytaniu fakt, że pomimo zapewnień z obu
stron - nie chcę nic zmieniać. Chcę mieć cię jako przyjaciela – wiemy, że
niedługo w łóżku będą robić coś więcej niż tylko spać. To nie jest książka
adresowana do młodziutkiej widowni, więc taki chłam nie powinien się znaleźć.
Dość minusów. Pora na pozytywy książki i na fabułę. Lektura jest naprawdę fascynująca. Kryminał i fantasy w jednym. Dużo się w niej dzieje, jest wiele akcji, poznajemy wiele miejsc, kultur, religii i występuję wiele osobowości. W książce Pani Jadowskiej dostajemy całą gamę istot. Wampiry, wilkołaki, wiedźmy, nekromanci, pomioty szata, aniołowie… i dużo, dużo więcej istot. Pomimo, że nasza główna bohaterka woli siebie jako człowieka, to natura wiedźmy nie pozwala o sobie zapomnieć. W realnym świecie Dora jest policjantką. Bardzo dobrą na dodatek. Zostaje jej przydzielona sprawa Pani Kozenek – starszej kobiety, słuchającej jedynego i słusznego radia. Jak to zwykle bywa ofiarę trzeba umieścić w pewnych standardach. Ta została umieszczona w: cieszę się, że ta starucha nie żyje. Nikt kobieciny nie lubił ani rodzina ani sąsiedzi – o przyjaciołach nawet nie ma mowy. Przyznam, że sama chętnie ubiłabym tą panią. Nasza Dora nie może w pełni skupić się na tym śledztwie, ponieważ ktoś z alternatywnego świata porywa i morduje tamtejszych mieszkańców. Sprawę dostaje nasza Dora. Na szczęście panna Wilk zostaje w realu zawieszona, więc problem z dokonaniem wyboru, która sprawa ma ważniejszy priorytet – odpada. Sprawy nie należy bagatelizować. Przeciwnik jest bardzo silny, przebiegły i na pewno brzydki. Do pomocy zgłosił się przyjaciel naszej wiedźmy – diabeł Miron. Jak wygląda? Domyślcie się samo, jest po „naszej” stronie.
Książkę czyta się bardzo szybko. Wciąga i to dość dobrze. Człowiek o 22:00 postanawia poczytać tylko godzinę, aby do pracy nie iść jak zombie. Po godzinie okazuje się, że jest druga w nocy. Należy przymknąć oko na te minusy. Bo pozostała część (której jest zdecydowanie więcej) jest bardzo interesująca.
Dość minusów. Pora na pozytywy książki i na fabułę. Lektura jest naprawdę fascynująca. Kryminał i fantasy w jednym. Dużo się w niej dzieje, jest wiele akcji, poznajemy wiele miejsc, kultur, religii i występuję wiele osobowości. W książce Pani Jadowskiej dostajemy całą gamę istot. Wampiry, wilkołaki, wiedźmy, nekromanci, pomioty szata, aniołowie… i dużo, dużo więcej istot. Pomimo, że nasza główna bohaterka woli siebie jako człowieka, to natura wiedźmy nie pozwala o sobie zapomnieć. W realnym świecie Dora jest policjantką. Bardzo dobrą na dodatek. Zostaje jej przydzielona sprawa Pani Kozenek – starszej kobiety, słuchającej jedynego i słusznego radia. Jak to zwykle bywa ofiarę trzeba umieścić w pewnych standardach. Ta została umieszczona w: cieszę się, że ta starucha nie żyje. Nikt kobieciny nie lubił ani rodzina ani sąsiedzi – o przyjaciołach nawet nie ma mowy. Przyznam, że sama chętnie ubiłabym tą panią. Nasza Dora nie może w pełni skupić się na tym śledztwie, ponieważ ktoś z alternatywnego świata porywa i morduje tamtejszych mieszkańców. Sprawę dostaje nasza Dora. Na szczęście panna Wilk zostaje w realu zawieszona, więc problem z dokonaniem wyboru, która sprawa ma ważniejszy priorytet – odpada. Sprawy nie należy bagatelizować. Przeciwnik jest bardzo silny, przebiegły i na pewno brzydki. Do pomocy zgłosił się przyjaciel naszej wiedźmy – diabeł Miron. Jak wygląda? Domyślcie się samo, jest po „naszej” stronie.
Książkę czyta się bardzo szybko. Wciąga i to dość dobrze. Człowiek o 22:00 postanawia poczytać tylko godzinę, aby do pracy nie iść jak zombie. Po godzinie okazuje się, że jest druga w nocy. Należy przymknąć oko na te minusy. Bo pozostała część (której jest zdecydowanie więcej) jest bardzo interesująca.