02-01-2014 był dniem strasznym. Nie dlatego, że moje zdrowie nie
wróciło do normy po żegnaniu się z rokiem 2013, tylko dlatego, że musiałam
pójść do pracy. To było straszne, to była męczarnia i to był plugawy spisek…
masoński spisek! Jak to możliwe, że mam iść do pracy, kiedy wiem iż czeka na
mnie odcinek Sherlocka?
