piątek, 29 stycznia 2016

wtorek, 26 stycznia 2016

• Seria: Lux; Autor: Jennifer L. Armentrout (Origin)


Co, u…? Chyba znalazłam się w jakimś alternatywnym wszechświecie. Mój mózg zaraz eksploduje.
To pomyślała Kat, kiedy zdała sobie sprawę z czegoś, co było oczywiste. Ta książka jest jak filmy Uwe Bolla: tandetna, z beznadziejnymi bohaterami, fatalnie zrealizowana i na dodatek została opublikowana. Jednak filmy niemieckiego reżysera są gorsze, bo ani razu nie wywołały u mnie ataku śmiechu, a jak będzie z czwartym tomem serii Lux?

niedziela, 17 stycznia 2016

• Świetne okładki cz. 16


Przeczytałam Riczera i powiem tyle: Jack znowu wrócił na swoje tory. Jestem przeszczęśliwa! Co prawda było mniej śmiesznych tekstów, ale znowu dostałam Reachera, który nie chodzi w berecie z antenką, nie skacze z radości itd. Jednym zdaniem: "Bez litości", to stary dobry Jack Reaczer, ze świetną dedukcją, akcją i przepięknym końcem! Taaaak Riczerek eliminuje zagrożenie na ostatnich stronach książki XD Tyle w temacie mojego maleńkiego i niegroźnego świra, a teraz czas na coś, co kochacie najbardziej. Okładki, które zawsze przypadają Wam do gustu XD

sobota, 9 stycznia 2016

• "Sny i tobołki pana Pierdziołki"



„Na podwórzu jest kałuża,
Coś z kałuży się wynurza.
Oczy, uszy pełne błota.
Ni to lew, ni hipopotam.
Dzieci krzyczą, to nasz tata,
Przecież dzisiaj jest wypłata".