niedziela, 23 lutego 2014

• Wierszyki i opowieści, które wywołują ciarki. Część 1

Uwielbiam rzeczy, które sprawiają, że na moim ciele pojawia się gęsia skórka strachu. Uwielbiam opowieści, które swą grozą, wprawiają moje serce w szybsze bicie. Lubię się bać, lubię jak moja podświadomość widzi różne rzeczy w ciemnościach… pod warunkiem, że rozum wie, iż jestem bezpieczna :)

No to czas na zabawę!


Beware the stare of Mary Shaw

She had no children, only dolls

And if you see her in your dreams

Be sure you never, ever scream.



Strzeż się Mary Shaw wzroku...

Zamiast dzieci, lalki ma na oku.

A jeśli do was przyjdzie w mroku nocy...

Z całą pewnością nie krzyczcie "pomocy". 


Piosenki też potrafią działać na wyobraźnię. Wbrew pozorom nie musi mieć mistycznej muzyki i diabelskiego wokalu. 


Chodźcie, małe dzieci, zabiorę was
Do krainy czarów,
Chodźcie, małe dzieci, przyszedł czas na zabawę,
Tu, w moim ogrodzie cieni.

Chodźcie za nami, małe dzieci, pokażę wam drogę,
Przez cały ten ból i rany.
Słabe, nie biedne dzieci żyją w ten sposób,
Mordując piękno i pasję.

Cicho już, małe dzieci
To musi być ten sposób na życie bez wyjątku,
Odpocznijcie, małe dzieci, wkrótce będziemy daleko,
W spokoju i ciszy.

Chodźcie, małe dzieci, zabiorę was
Do krainy czarów,
Chodźcie, małe dzieci, przyszedł czas na zabawę,
Tu, w moim ogrodzie cieni. 

 
Gry też potrafią zadziwić. Ot, lezę sobie po lochach (albo po Głębokich Ściezkach) wykonując misję, a tu słyszę pewną kwestię, opowieść jakiejś obłąkanej kobity. Najpierw historia jest ledwo słyszalna, natomiast ostatnie zdanie już słyszałam bardzo wyraźnie, bo stałam przed starszą panią, która już nie przypominała człowieka. 


Pierwszego dnia przybywają i wszystkich chwytają.
Drugiego dnia nas biją, niektórych zjadają.
W dzień trzeci się zjawiają, mężczyzn dobijają.
Czwartego dnia siedzimy i ze strachu drżymy.
Piątego dnia wracają, znów dziewkę zabierają.
Szóstego dnia śnimy i jej wrzaski słyszymy.
Siódmego dnia swój brud wpychają jej do ust.
Ósmego dnia cierpimy, gdy o niej myślimy.
Dziewiątego dnia zabija braci i uśmiechu nie traci.
Teraz ucztuje jak zmora, gdyż zmieniła się w potwora. 

Kolejny filmowy wierszyk, a może piosenka? 

 Raz, dwa - freddy już cię ma,
Trzy, cztery - zaraz w drzwi uderzy,
Pięć, sześć - krzyż ze sobą nieś,
Siedem, osiem - myśl o swoim losie,
Dziewięć, dziesięć - nie dla Ciebie sen!  

Nawet jakbym nie znała tekstu, wiedziałabym, że mam sie bać śmierci! 


 O Śmierci,
Czy nie oszczędzisz mnie przez kolejny rok?

Więc jak to się stało, że nie dostrzegłam 
Lodowatego uścisku biorącego mnie w swe władanie?

Kiedy Boga nie ma, a Diabeł przejmuje władzę,
Kto okaże litość Twojej duszy?

O Śmierci,
Żadne bogactwo, zniszczenie, srebro, złoto -
Nic nie zaspokoi mnie, prócz Twej duszy.

O Śmierci,
Jestem Śmiercią, której nic nie przewyższy,
Otworzę drzwi do nieba lub piekła.

O Śmierci,
Me imię to Śmierć i koniec już nadszedł... 

czwartek, 20 lutego 2014

• Gry na PC cz. 2

Coś mnie wzięło na gry ostatnio. A jak mnie weźmie, to trzymam się tematu jak rzep psiego ogona. Przejdę do rzeczy. Część pierwszą znajdziecie TUTAJ 

wtorek, 18 lutego 2014

• Gry na PC cz. 1


Klasy, tzn. podstawowe klasy i ich wybór. Nigdy nie miałam problemu z tym kim chce być w grze. Wojownicy mają za wielkie miecze/młoty/topory/itp. przez co wyglądają komicznie. Poza tym nie przemawia do mnie fakt, że on bądź ona, lata w ciężkiej zbroi z gigantyczną białą bronią. Nie wiem… jakoś tak niedorzecznie to i brzmi i wygląda. Lepiej już się prezentują wojownicy z bronią i tarczą. Jednak ogólnie rzecz biorąc są wolni. Magowie są dość przyjemni, potrafią powalić kilku przeciwników na raz i nie brudzą sobie rąk. No ale jest jedno wielki ale: zazwyczaj chodzą w beznadziejnych kubraczkach… a o czapce nawet nie wspomnę. Za to łotrzyki bawią się bronią elegancką, rozmiarem odpowiednią do ich gabarytów i szybką. Sama klasa jest najbardziej dla mnie odpowiednia. Robią mało hałasu i zostawiają dużo trupów z pustymi kieszeniami. Poruszają się z gracją, a nie jak stado bawołów, tzn. miałam na myśli: ciężko jak wojownicy. Łotrzyki posiadają jeszcze jeden plus. Potrafią posługiwać się nie tylko nożami, szablami… ale też łukami, kuszami – i całą resztą ustrojstwa. Także grę rozpoczynam jako łotrzyk, następnie przechodzę ją jako mag, po to żeby tylko raz przejść wojownikiem i wrócić do łotrzyka bądź maga. Jednak gry w jakie ja lubię grać, wymagają dość sążnych części. Także mam w zanadrzu gry, które chętnie bym zobaczyła w odświeżonej wersji, gry w które chętnie bym zagrała na najwyższych detalach, bądź po prostu zagrała – pomimo faktu, że gra nie jest w moim stylu :-)

niedziela, 16 lutego 2014

• "Nomen Omen" Autor: Marta Kisiel


Salomea Przygoda wparowała w moje życie z impetem, gilem pod nosem i sążnymi wymiarami. Nie, nie przesadzam z tym życiem. Dziewczę uciekając od swojej dziwacznej rodziny, przeniosła się do mojego Wrocławia, na al. Lipową. 

sobota, 8 lutego 2014

• "Kijem i mieczem" Autor: Kevin Hearne (tom 5)



Grono Druidów w końcu się powiększyło, co raduje nie tylko Gaję ale i mnie. Piąty tom przygód Żelaznego Druida opowiada o splataniu Granuaile z ziemią. Brzmi dość nudno prawda? Otóż nie! Najbardziej przy tym wszystkim wynudził się Oberon, choć i ten został wynagrodzony.

poniedziałek, 3 lutego 2014